Własny kolor, Leo Lionni

własny kolor

 

 

 

 

 

Są tacy, którzy nie lubią wyróżniać się z tłumu i inni, którzy chcą tego za wszelką cenę. Kameleon chce czegoś zupełnie innego, on chce mieć własny kolor. Nie chce być zielony jak liść, na którym siedzi i brązowy jak gałąź, na której się na chwilę zatrzymał. Nie chce być żółty jak cytryna, ani pasiasty jak tygrys, będący jego chwilowym legowiskiem. Kameleon chce własnego, indywidualnego wyglądu! No, kto by nie chciał?

DSC_0811

Usiadł sobie biedaczek na listku, w nadziei, że w ten sposób zostanie już na zawsze zielony. Ale liść pożółkł, poczerwieniał, a wraz z nim sfrustrowane zwierzątko, po czym razem spadli w ciemną, zimową noc.
Pewnego dnia, kameleon spotkał innego przedstawiciela swojego gatunku i opowiedział mu o swoich troskach. Nowy znajomy zaproponował mu wspólną wędrówkę, kolorową, zmieniającą się, ale wspólną.

DSC_0812

Od tej chwili kameleony były nierozłączne, razem zieleniały, żółkły i fioletowiały, a kiedy siadały na muchomorze, stawały się czerwono-kropkowanymi kameleonami. To nigdy nie była ich własna barwa, ale zawsze zawsze był to ich wspólny kolor. I to im wystarczyło:)

DSC_0813

Niby niewielka książeczka, a tyle w niej sensu i przyjemności:) Mały, ogoniasty bohater jest przesympatyczny i należy mu się spory szacunek, za indywidualne podejście do życia. Nie chce on zlewać się z tłem w bardzo dosłownym znaczeniu, choć wiele innych stworzeń z pewnością zazdrości mu tych umiejętności. Myślę, że dzieci polubią tę książeczkę i przy okazji będą mogły nauczyć się kolorów. Proszę tylko uważać, aby żaden zwierzaczek nie zeskoczył do Waszego pokoju, potem będzie go bardzo trudno odnaleźć:)

koszyk_blog

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *