Pierwsze urodziny prosiaczka – o przyjaźni i urodzinowych pomysłach

pierwsze urodziny okładka

Pierwsze urodziny, to niezmiernie ważny dzień i prosiaczek dobrze się do niego przygotował. Urządził przyjęcie, zaprosił przyjaciół i zadbał o elegancki wygląd. Gdy zaczęli się schodzić goście, stał odświętny w swoich błyszczących bucikach i delikatnie machał na ich przywitanie rączką. Autorka wprowadza każdego z gości osobno, aby czytelnik mógł przyjaciół naszego bohatera dobrze poznać i pooglądać przyniesione przez nich prezenty.

urodziny prosiaczka ilustracja 1!

Każdy pomyślał o solenizancie i tak dzik zjawił się z dwoma jabłkami nabitymi na kły, pszczoły z kwiatkami w buziach, kura z jajkami, niedźwiedź ze słoiczkiem miodu wypełnionym do połowy (!) ale, ale, wcale nie jest tak przewidywalnie, bo maleńki żuk przyturlał ze sobą ogromnego arbuza, a suseł przybiegł z kolorowym pióropuszem! Nie zabrakło też wspaniałego tortu, z którego wyskoczyli następni, i z utęsknieniem przez prosiaczka wyczekiwani, goście. Było również głośne i radosne „Sto lat” odśpiewane przy dźwiękach gitary i tamburyna. Urodziny, o jakich każdy marzy, a najważniejsze, że spędzone w towarzystwie oddanych przyjaciół!

pierwsze urodziny prosiaczka ilustracja 2!

Ta urocza urodzinowa historia została brawurowo zilustrowana przez Aleksandrę Woldańską – Płocińską, która jest autorką tekstu, ilustracji i oprawy graficznej. Książeczka jest przez to spójna i wszystko do siebie znakomicie pasuje. Ilustracje uważam za genialne. Za pomocą prostych środków autorka przekazała tak wiele emocji, humoru i urodzinowego nastroju! Widać też wyraźnie, że świetna to była dla niej zabawa. W książce czuć lekkość i fantazję. Aleksandra Woldańska – Płocińska pokazała nam również zabawę czcionką, która jest tutaj nieodłącznym elementem graficznym. Zmienia się co stronę, a nieraz wręcz co linijkę, jest dopasowana do charakteru tekstu. Zmienia się jej rodzaj, wielkość, kolor. Zmienia się wszystko, co tylko zmienić może. Jest spokojna jak stateczny niedźwiedź lub lekko zadyszana  i ruchliwa jak spóźniony suseł z pióropuszowym prezentem. Potrafi być też wyjątkowo uroczysta, albo szczęśliwie rozmarzona. Cuda się tutaj z nią dzieją!

Książeczka ma „niezniszczalne” kartonowe strony, poręczny format i została bardzo ładnie wydana. Prezent na pierwsze urodziny? Oczywiście, ale nie tylko. Także bez okazji można się nią dobrze bawić, a korzystać dłuuugo po pierwszej rocznicy urodzin. Jest to historia urodzin, ale uczy także nazw zwierząt, kolorów, przedmiotów, rozmawiamy o przyjaźni i sposobie spędzania uroczystych dni. Mając rok, maluszki wyniosą z tej książki to, co będzie dla nich w tym momencie zrozumiałe i ciekawe, a z czasem będą z niej czerpać więcej i więcej. Gdy zaczną rysować, ta książka będzie wspaniałym przykładem do ćwiczeń. Oprócz wszystkich wymienionych już zalet, książki jak ta właśnie, wyrabiają w dzieciach zmysł estetyczny od lat najmłodszych, co uważam za również ważne.

Gorąco zapraszam na pierwsze urodziny prosiaczka. Będziecie się dobrze bawić! Prosiaczek tymczasem podrósł, obchodził już drugie i trzecie urodziny. Na drugich byłam, a na trzecie, zamierzam się wprosić. O wrażeniach – doniosę:)

 

koszyk_blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *