„Świat w liczbach”, S. Martin, C. Gifford

świat w liczbach

9 lat zajęłaby wędrówka na księżyc. 30 000 stopni Celsjusza – to temperatura, jaką osiąga piorun, a 96% genomu szympansa jest identyczne z ludzkim. Liczby, liczby, liczby…ale nie uciekajcie teraz w popłochu drodzy antymatematycy! Wszystko już zostało policzone, więc możecie schować kalkulatory i paluszki, usiąść wygodnie i zacząć podnosić brwi ze zdumienia i wydawać okrzyki. Będziecie się dziwić, podejrzewać mistyfikację, wątpić, ale uwierzcie mi: to wszystko prawda! Świat w liczbach jest niezwykły i radzę się Wam o tym przekonać! 

Zaledwie 2 wanny były do dyspozycji aż 700 pasażerów Titanica, oczywiście pasażerów trzeciej klasy. 6000 kalorii dziennie potrzebuje każdy uczestnik ekpedycji polarnej, czas się tam wybrać!:) 50 kilogramów mogła ważyć zbroja średniowiecznego rycerza, no to może przybić do ziemi! 140 metrów pasków materiału używano do zawinięcia jednej mumii.
Tyle liczb widziałam tylko w szkolnym podręczniku, ale tutaj działają one bardziej przyjaźnie. Nie wiem, ile informacji zdołamy zapamiętać ( chociaż w tej chwili w naszych mózgach działa 100 miliardów neuronów), ale niezależnie od tego, pochłanianie tych wiadomości sprawia po prostu przyjemność.

Tematyka jest tak różnorodna, że każdy znajdzie coś dla siebie. Kosmos, dinozaury, głębie oceanów, ciekawostki o jedzeniu, ludzkie ciało, rycerze…i wiele, wiele innych. Nawet jeśli ktoś utknie na 6 dni w windzie, jak pewna 76 – letnia Cypryjka, to z tą książką nie zazna nudy. Radzę więc, mieć ją zawsze przy sobie!

DSC_0183

Bardzo szybko czyta się tę lekturę, bo jakaś tajemnicza siła ( pewnie te 100 miliardów neuronów) pcha nas, aby pochłonąć jeszcze więcej liczb. Za ścianą potomstwo czeka na swoją kolej, bo to w końcu dziecięca książka, ale zawsze można powiedzieć, że już zbliża się godzina 20, o której piracki kapitan Black Bart wysyłał swoich groźnych kompanów do łóżka, więc i na nich czas. A potem, z szybkością leniwca ( 4,6 metra na minutę) rozłożyć się na sofie i poczytać o planetach, samochodach sułtana Brunei, 30 koniach ciągnących powóz carycy Katarzyny. Kto wie, może po tak matematycznie spędzonym dniu, przyśnią się nam najbliższe numery Lotto? Czego i Wam życzę:)

DSC_0181
koszyk_blog

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *