„Opowieści spod oliwnego drzewa”, Aida Amer

opowieści spod oliwnego drzewa

Nie siedziałam nigdy wcześniej pod oliwnym drzewem i teraz wiem, jak wiele straciłam. W takich miejscach dzieją się rzeczy niezwykłe, powstają historie, które przykuwają nas na całą wieczność i nie pozwolą nam odejść, zanim nie padnie ostatnie słowo.
Słyszeliście kiedyś o Mirjam? To bajarka, której opowieści tętnią życiem, wypełniają całą przestrzeń zapachami, smakami i podmuchem ludzkich emocji. Staruszka skupia wokół siebie dzieci z małego miasteczka w Palestynie, przekazuje im baśnie, wplatając w nie ich własne problemy, uczucia, marzenia. Świat fantazji przenika do realnego świata, a wyzwania prostych ludzi wkraczają na dwory kalifów i do świata magii. 

tajemnicze dziecko, zima, ale patent 006

Mirjam nie poprzestaje na opowiadaniu bajek, kiedy mali słuchacze rozchodzą się do swych domów, schorowana staruszka rusza przed siebie, szukając sposobu, by choć odrobinę odmienić ich świat, który nie zawsze jest równie „bajkowy”. Jak można pomóc Mahmudowi, który z mamą i młodszym rodzeństwem walczy o przetrwanie ogrodu, będącego ich jedynym źródłem utrzymania? Co można zrobić dla Iman, cudownie rysującej dziewczynki, która uważa, że w niczym nie jest naprawdę dobra i boi się gniewu rodziców? Bajarka zawsze znajduje odpowiedzi. Wszędzie, gdzie zdoła zanieść swe obolałe ciało, wzbudza szacunek i zostaje wysłuchana. Mądrość i dobro, które ze sobą niesie, są jak światło wskazujące drogę. A kiedy pod drzewem oliwnym zbierze się znowu grupka dzieci, Mirjam rozpoczyna nową opowieść…

tajemnicze dziecko, zima, ale patent 005

Aida Aimer pewnie wyglądem nie przypomina w niczym starej bajarki, ale nie ustępuje jej w niczym, jeśli chodzi o umiejętność przykucia uwagi czytelników. Jej piękny, gawędziarski styl pewnie u wielu ( także dorosłych) przywoła rumieńce na polikach i rozmarzone spojrzenie. Ta książka wymaga wytężonej uwagi; wiele tu wątków, baśnie przeplatają się z rzeczywistością i z uroczymi opisami roślin.
Autorka przybliża nam kulurę i codzienne życie mieszkańców Bliskiego Wschodu, słusznie pisząc we wstępie, że nawet jeśli dzieli nas religia, tradycja i odcień skóry, to w głębi duszy jesteśmy wszyscy tacy sami. Łączą nas te same wartości.

Nie tylko dzieci potrzebują baśni, dorośli także zasługują na chwilkę błogości, piękną historię i ciepłą dłoń głaszczącą po policzku. Tym wszystkim jest ta książka:)

koszyk_blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *