Oczy, Iwona Chmielewska

oczy okładka

Jest mnóstwo książek, bez których można żyć. Wiele takich, za którymi nie chciałoby się tęsknić. Są też takie, które chce się mieć, oglądać bez końca, podziwiać, a nawet, gdy nikt tego nie widzi…przyciskać do serca. Domyślacie się już, co właśnie do siebie przytulam?:)

„Oczy” popatrzyły na mnie z okładki i wywołały wielkie onieśmielenie i niepewność. Czy ja tę książkę naprawdę potrafię opisać? Czy potrafię przekazać cichutki, „pastelowy” klimat, który zakrada się na paluszkach, ale robi z nas potulnych obserwatorów, którzy z zachwytem wędrują strona po stronie?
Otwórzcie szeroko własne oczy, poczujcie je i zacznijcie świadomie odbierać obrazy. Ta książka pokaże Wam, jak cenny prezent dostaliście od losu, podarunek który w końcu powinien zostać doceniony…

DSC_0103

Jaki kolor ma kwiat rosnący pod Waszym oknem, jaki kształt mają jego liście? Jaką wstążką zawinięty był tegoroczny urodzinowy prezent? Jakich ludzi spotkaliście dzisiaj na swojej drodze? Czy widzieliście uśmiechy na ich twarzach, a może nie widzieliście zupełnie nic, choć rozglądaliście się wokół siebie? Zupełnie nic?

DSC_0095

Oczy wskazują nam każdego dnia drogę, są przewodnikiem pomagającym znaleźć klucz w przepełnionej torebce i dziurkę od klucza w drzwiach. Śledzą dokładnie ulicę, aby dać nam znać o zbliżającym się zza rogu niebezpieczeństwie, kierują naszą ręką malującą paznokcie na szkarłatny kolor i wskazują nam serce usypane z kakao na piance kawy. Gdyby umiały mówić, krzyczałyby pewnie: „Hej, zatrzymaj się i popatrz na ten uroczy widok. Zobacz go wreszcie!”
Są i tacy, którzy nie widzą. Ich oczy nie są wypełnione obrazami, ale ich słuch, węch, dotyk i wyobraźnia pozwalają im widzieć w odmienny sposób.

DSC_0101

Wąchają oni kwiat rosnący pod oknem i „widzą” jego całe piękno. Dotykają wstążki wijącej się wokół urodzinowego prezentu i „widzą” miłość i staranie osoby, która go pakowała. Słyszą śpiew ptaków i „widzą” jak piękna jest wiosna tego roku.  Uczą się poznawać świat wykorzystując te dary, które otrzymali. Potrafią nawet nanizać paciorki na przezroczystą żyłkę i znaleźć wełniane rękawice w najdalszym zakątku szuflady.

DSC_0098

Jeżeli będą chcieli się zakochać, to zrobią to. Mogą też być szczęśliwi, tak jak i ci, którzy widzą. Szczęśliwy jest bowiem ten, kto „widzi”, a nie ten, kto tylko „patrzy”.

Iwona Chmielewska ma oczy bardzo szeroko otwarte i widzi więcej niż większość z nas. W każdym namalowanym przez nią detalu jest coś wzruszającego. Przydeptane buty, ciastko na spodku, czy supełek na sznureczku…wszystko to ma w sobie coś tak ludzkiego i prawdziwego, taką porcję ciepła i czułości do całego świata, także tego, który na co dzień omijamy wzrokiem, że chciałoby się patrzeć bez końca.
To książka stworzona przez artystkę, która nie stara się przypodobać światu, to świat patrzy z upodobaniem na to, co robi ona.

DSC_0096

Zamykam ostatnią stronę i zamykam oczy. Ale te obrazy, widzę nadal…

koszyk_blog

 

2 myśli nt. „Oczy, Iwona Chmielewska

  1. jak zawsze,z wrodzonym talentem,potrafisz zachęcić,nawet wtórnych analfabetów,do czegoś,co powinno być codziennością-do czytania:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *