Obcy w lesie, Danuta Parlak

obcy w lesie

Obcy wzbudza nieufność w każdym lesie. Także poza lasem. Wiadomo, że on jest winien wszelkich nieszczęść, porwań, kradzieży, wandalizmu. Jego wina, jasna sprawa! Po co się ten obcy właściwie do tego lasu pchał? I skąd aż tak dużo tolerancji u mieszkańców boru?:)

DSC_1696

Tylko się pojawił z tą swoją walizką, a już rozpoczął się ciąg niefortunnych przypadków. Pani Zięba przyfrunęła z wieścią, że porwano jej dziecko. Co za nieszczęście! Rudy wiedział, że będą kłopoty, ale nie przypuszczał, że Obcy zacznie działać tak szybko. Odnajdą go natychmiast i zajmą się z nim w należyty sposób!

Nie odeszli zbyt daleko, bo usłyszeli wielki rwetes w jaskini Niedźwiedzia. Misiek wywracał wszystko do góry nogami w poszukiwaniu schowanego na czarną godzinę plastra miodu. Czarna godzina (czyli wielki apetyt) właśnie nadeszła, ale miód zapadł się pod ziemię. Ha, czy to Was naprawdę dziwi? Obcy w lesie nie wróży przecież nic dobrego! Jak go znajdą, znajdzie się także miód.

DSC_1697

Chwilę później napotkali bardzo rozgniewaną Panią Dzikową. Ktoś zniszczył legowisko dzików, głównymi podejrzanymi były małe dziki, ale Rudy natychmiast przekonał ich mamę, że sprawca może być tylko jeden – Obcy. Zdewastował legowisko, potem zniszczył mrowisko i zadeptał grzybową polankę. Ach…zasypał jeszcze króliczą norę. Uważajcie na Obcego! Uważajcie!

Obcy w tym czasie pałaszował na polance jagody. Wszystkie zwierzaki oprócz Rudego pomyślały sobie, że nie wygląda specjalnie groźnie. Ale to może być mylące! Najlepiej niech się z nim rozprawi niedźwiedź, raz a dobrze! Stop! Pani Zięba przybyła z wiadomością, że niespodziewanie znalazło się pisklątko. Chwilę później Niedźwiedź
przypomniał sobie, że prawdopodobnie ten miodek na czarną godzinę to zjadł przedwczoraj. Dzieci Pani Dzikowej zebrały się zaś na odwagę i przyznały do dewastacji legowiska. Czyżby Obcy nie miał z tym nic wspólnego?

DSC_1698

Aż trudno uwierzyć, ale Obcy był całkowicie niewinny i teorie Rudego rozsypały się w pył. Czytając tę opowieść trudno powstrzymać złośliwy uśmieszek, bo czy nie zdarza się nam od czasu do czasu być takim Rudym? I czy nie jesteśmy w sytuacjach, kiedy jesteśmy tym „nowym” i „innym” i życzymy sobie ze wszystkich sił, aby nikt nie potraktował nas jak „Obcego”? To piękna lekcja tolerancji, pasująca do współczesnego świata i przyda się nie tylko maluchom, bo dzieci nie rodzą się z uprzedzeniami i nieufnością, te przejmują od nas.

Obcy okazał się miły i przyjacielski i właściwie wcale nie był on „obcy”, szczególnie dla Rudego. Wszyscy byli ciekawi jego opowiadań, podziwiali elegancki strój i niezwykłą walizkę. Nie ma co, światowiec! Dobrze mieć kogoś takiego w lesie, choćby na wakacje. Czy potrzebny jest jeszcze jakiś komentarz? Przeczytajcie razem z dziećmi, naprawdę warto!
„Obcy w lesie” został wyróżniony nagrodą Polskiej Sekcji iBbY 2015.

koszyk_blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *