Dla najmłodszych wielbicieli motoryzacji

auto 003

Jeszcze dwa lata temu narzekałam, że na polskim rynku wydawniczym za mało jest dobrych książek kartonowych dla najmłodszych czytelników.  Dzisiaj mogę napisać o kilku tytułach na dany temat! Cieszę się ogromnie, bo im wcześniej zaczniemy książkową przygodę z maluchem, tym większe prawdopodobieństwo, że czytanie stanie się jednym z jego ulubionych sposobów spędzania czasu.
Ważne, by dziecko zainteresować, by z ciekawością i chęcią słuchało i oglądało, dlatego  zajmę się dzisiaj tematyką, która  cieszy się dużą popularnością i to nie tylko wśród chłopców.
Z serii „Basia i Franek” Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak ukazała się również książeczka o pojazdach. Franek z Basią mają w domu te najważniejsze i najciekawsze : wóz strażacki, karetkę pogotowia, wóz policyjny, wyścigowy i śmieciarę. Bawią się nimi, wydając charakterystyczne dla nich dźwięki, a z tekstu dowiadujemy się kilku najważniejszych informacji  na temat każdego auta. Bardzo dobra pozycja – wstęp, do rozwinięcia tego pasjonującego tematu.

Bardziej bajkową i ubraną w historię książką jest tytuł „Auto Ferdynand” Janoscha, jednego z moich ulubionych pisarzy i ilustratorów. Żółte autko z sympatycznym kierowcą ma poważne zadanie – wspiąć się na pokaźną górkę, a ponieważ idzie mu to z trudem, na pomoc przybywają przyjaciele – inne rodzaje pojazdów. Maluchy poznają więc różne samochody i w napięciu obserwują, jak się ta historia skończy. Ta książka , to nie tylko ciekawa historia i poznanie pojazdów. To także piękne ilustracje, barwy i mistrzowska kreska Janoscha!
A znacie „Auto” stworzone przez panów: Bruma (!) i Bajtilka? R-E-W-E-L-A-C-J-A! Urzekły mnie ilustracje, ich kolorystyka , poczucie humoru i charakterystyczna kreska.  Ten męski duet bardzo dobrze się zgrał. Tekst i ilustracje znakomicie się uzupełniają, a nasz słuchacz dowiaduje się najważniejszych informacji o aucie. Na przykładzie taty i syna widzimy, jakie auto stwarza możliwości, jak należy o nie dbać i co zrobić w razie awarii. Informacje opakowane w pokaźną ilość fantazji i dowcipu. Do tego świetne wydanie. Nie tylko dla miłośników motoryzacji!
A dla maluchów, którym pojazdów wciąż mało , polecam książkę „Auta” wydawnictwa Babaryba w której aż się roi od wszelakich pojazdów. Jest to książka do bacznego wypatrywania i oglądania. Bez tekstu. Mnóstwo w niej motoryzacyjnych sytuacji, ruch na ulicach ogromny, aż słychać trąbienie, czuć zapach spalin i całe szczęście, że pojawia się od czasu do czasu miejsce, w którym można od tego zgiełku odpocząć.
„Auta” to idealna książka dla dzieci, które lubią wyszukiwać szczegóły, tworzyć historie i których nie przeraża spory ruch i prędkość.
Nieco podobną propozycją jest tytuł „W mieście” wydawnictwa Czarna Owieczka .  Miasto jest duże, pełne zgiełku i ruchu samochodowego. Wiele tu przeróżnych sytuacji, ale królują wszelakie pojazdy i prawie słychać pisk opon. Również książka do bacznej obserwacji, w której dzieje się bardzo wiele.
Jest w czym wybierać! Książki omówiłam wiekowo, od tej najprostszej, do najbardziej wymagającej skupienia i uwagi. Pozostaje tylko – podjąć decyzję.

1.    Basia, Franek i samochody, Zofia Stanecka i Marianna Oklejak, wydawnictwo Egmont
http://ksiegarnialuna.com/basia-franek-samochody-p-2436.html
2.    Auto Ferdynand, Janosch, wydawnictwo Format
http://ksiegarnialuna.com/auto-ferdynand-p-2988.html
3.    Auto, J.M. Brum i J. Bajtlik, wydawnictwo Dwie Siostry
http://ksiegarnialuna.com/auto-p-2471.html
4.    Auta, wydawnictwo Babaryba
http://ksiegarnialuna.com/auta-p-3097.html
5.    W mieście, G. Wandrey, wydawnictwo Czarna Owieczka
http://ksiegarnialuna.com/miescie-do-ogladania-do-szukania-do-odkrywania-opowiadania-p-3126.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *