Ibra Chłopak, który odnalazł swoją drogę, Yvette Żółtowska-Darska

Ibra

Jak na to, że nie jestem wielką fanką futbolu, mam zadziwiająco dużą wiedzę o najsłynniejszych piłkarzach. Wszystko dzięki książkom Yvette Żółtowskiej-Darskiej, które są nad wyraz wciągające i ciekawe. Po Messim i Ronaldo przyszła pora na Zlatana Ibrahimovicia, szwedzkiego piłkarza, nazywanego przez fanów „Ibra„.

Historia jego życia jest zadziwiająca i jest kolejnym dowodem na to, że wszystko jest możliwe. Zlatan urodził się w Szwecji, jego mama była imigrantką z Chorwacji, a ojciec przyjechał z Bośni. Oboje rodzice mieli już dzieci z poprzednich związków i dwoje wspólnych: Sanelę i Zlatana. Rodzina mieszkała w imigranckim „getcie” – Rosengard, dzielnica ta wywarła wielkie piętno na Zlatanie, który powiedział kiedyś: „Możesz wyciągnąć człowieka z Rosengard, ale nigdy nie wyciągniesz Rosengard z człowieka”.

DSC_1396

Nie było to bardzo harmonijne dzieciństwo, rodzice rozeszli się bardzo wcześnie, a wiecznie zapracowana mama wychowywała dzieci bardzo surowo. Najbardziej czułą i opiekuńczą osobą w życiu chłopca, była jego starsza siostra Sanela. Dzieci często chodziły głodne, skromne zarobki matki nie mogły zaspokoić potrzeb całej gromadki.

W wieku dziesięciu lat, Zlatan został rozdzielony z ukochaną siostrą i zamieszkał u ojca. Pan Sefik, człowiek dobry i łagodny, nie był w stanie w pełni poświęcić się wychowaniu syna. Trwająca w owym czasie wojna w dawnej Jugosławii, spędzała mu sen z powiek, coraz bardziej pogrążał się w alkoholizmie. Zlatan nie miał łatwego charakteru, pozbawiony opieki zaczął kraść, o czym opowiada teraz z wielką szczerością.

DSC_1397

Nie wiadomo, jak wyglądałoby dorosłe życie Zlatana, gdyby nie jego piłkarska pasja. Chłopak ćwiczył w każdej wolnej chwili, szybko trafił do pierwszego klubu, gdzie natychmiast przekonano się o jego talencie. Jednak jego piłkarska droga nie była usłana różami, często zmieniał kluby i miał okresy, kiedy jego forma nie była najlepsza. Po latach biedy zachłysnął się dostatkiem: kupował najdroższe samochody, kosztowne zegarki i ubrania. Były momenty, w których tracił z oczu to, co było najważniejsze, ale na szczęście znaleźli się ludzie, którzy sprowadzili go znowu na ziemię. Grał w siedmiu pierwszoligowych klubach, które wydały na niego w sumie…169 milionów euro, co jest niekwestionowanym rekordem.

W książce Yvette Żółtowskiej-Darskiej znajdziecie jeszcze wiele, wiele innych informacji i historii o Zlatanie Ibrahimoviciu. Książka jest przeznaczona dla dzieci, ale zapewniam, że także rodzicom będzie się wspaniale czytać. To cudowna opowieść pokazująca, że ludzie przepełnieni pasją, mogą zwalczyć wiele przeciwności losu, jeżeli ich talentowi będzie towarzyszyć upór i spora porcja pracowitości.

Chłopiec z Rosengard po latach ufundował boisko sportowe dla dzieci w swojej dawnej dzielnicy. Być może zabłyśnie tam kolejna futbolowa gwiazda, jakiś niepozorny dzieciak, który będzie miał wielkie marzenia i odwagę, by je spełniać.
Tak jak on...Ibra, chłopak, który odnalazł własną drogę.

koszyk_blog

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *