Huśtawka, Timo Parwela

huśtawka

„Z huśtania nic nie wychodzi, jeśli po drugiej stronie nikogo nie ma”, nikt chyba nie ma co do tego wątpliwości. Niedźwiadek Pi siedzi smutno na tym swoim końcu huśtawki i rozmyśla. Czy nie należałoby zamknąć oczy i cierpliwie czekać, aż ktoś się pojawi? Może ten ktoś jest nieśmiały i to ułatwi mu przełamanie lodów? A co będzie, jeśli pojawi się ktoś niemiły albo Pi nie będzie umiał się odpowiednio zachować? Siedzenie na huśtawce staje się męczarnią, ale życie czasami lubi płatać przedziwne figle……niektóre z nich nie są w dodatku śmieszne. Na drugi koniec huśtawki spadła złamana choinka, a Pi został wystrzelony w niebo jak z katapulty. Frrrrr…leciał i leciał, aż uchwycił łapkami rożek księżyca i zaproponował mu wspólne huśtanko. Ten uprzejmie odmówił, mówiąc, że huśta się już ze słońcem. Pi pozazdrościł słońcu, takiego dobrego kompana, a w swoim notatniku zapisał:„Łatwo się huśtać, gdy ufa się temu drugiemu, tak jak księżyc ufa słońcu”. 

DSC_1148

Kolejni napotkani nie byli tak miłymi rozmówcami. Wyłowili niedźwiadka z rzeki, biorąc go za włochatą rybę. Draby, nieprzystojne i nieprzyjazne, wiecznie kłócące się ze sobą stwory. „Z huśtania nic nie wychodzi, jeśli się nie słucha siebie nawzajem”, zapisał skrupulatnie Pi.

Dalsza wędrówka obfitowała w ciekawe spotkania i kolejne notatki. Na drodze niedźwiadka stanął sympatyczny mewkoryb, któremu nigdy nie wyrosły skrzydła i gburowaty, choć bardzo podobny do Pi, niedźwiedź. Napotkał też kordeona i pomógł mu spełnić marzenie o żółtym baloniku i biednego, małego trzepotka. A na końcu wpadł do zasadzki na niedźwiedzie i znalazł w niej przyjaciela! Jak się domyślacie, nic nie stało już na drodze wielkiemu huśtaniu, w górę i w dół i tak przez cały dzień i całą noc. A na końcu, ku zdumieniu czytelnika,niedźwiadki zrzuciły z siebie futra i jako dwaj mali chłopcy dołączyły do innych dzieci.

DSC_1149

Czytając „Huśtawkę” myślałam chwilami o podróży Małego Księcia, podczas której był inspirowany przez napotykanych ludzi i zwierzęta. Pi również „pobiera nauki” od otoczenia i dokładnie je notuje. Niedźwiedzie futro pomaga mu się ukryć i w samotności, której jednocześnie nie może znieść, podumać nad własnymi uczuciami. Pi pragnie znaleźć „kogoś do huśtania”, ale jednocześnie się tego obawia. Gdy jednak odnajduje Argona, zdobywa się na odwagę i nic nie może go już powstrzymać.

Interesująca, napisana ładnym językiem książka, z pewnością spodoba się dzieciom i rodzicom. Świetna szata graficzna będzie dodatkową zachętą i wisienką na torcie. A teraz, chodźmy się pohuśtać! Czy jest coś wspanialszego niż huśtawka?

koszyk_blog

 

 

 

 

2 myśli nt. „Huśtawka, Timo Parwela

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *