Dziwne zwierzęta, Lotta Olsson

dziwne zwierzęta

Dziwny jest ten świat, dziwni ludzie, a jakie dziwne są zwierzęta! A ten dziwny dzień nadaje się w sam raz do tego, aby opisać jedną z moich ulubionych książek. Mrówkojad i orzesznica czekają już zniecierpliwieni na tę opowieść, nie zwlekajmy więc…

Mrówkojad często słyszy, że jest dziwny. Ale w porównaniu z czym, właściwie dziwny? I to dobrze, czy raczej źle? Orzesznica mówi, że dobrze, co przyprawia mrówkojada o bardzo dobry nastrój. Nie trwa on jednak długo, ponieważ jego przyjaciółka jest zdania, że są inni…dużo dziwniejsi. Aby się o tym przekonać ogłaszają konkurs na najdziwniejsze zwierzę, zgłoszenia przychodzą, jak przystało na XXI wiek, poprzez sieć, utkał sam pająk krzyżak:) Wiadomości przybywa z każdą chwilą i za każdą z nich może kryć się zwycięzca…

Przykładowo, takie prosię ziemne: jest aktywne nocą i potrafi podczas takiej nocki pochłonąć pięćdziesiąt tysięcy owadów. To się nazywa apetyt! Ale pangolin ma bardziej oryginalny wygląd, składa się z samych łusek i wygląda jak duża szyszka. Nosacz ma ogromny nos i bardzo dobrze nurkuje, co właściwie nie byłoby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie był małpą. A dziobak…pływa jak ryba, ma dziób jak ptak i na dodatek składa jaja, a jest ssakiem. Jeden dziwniejszy od drugiego…mrówkojad poczuł głębokie przygnębienie.

dziwne zwierzęta ilustracja

A jeżeli nie jest tak nadzwyczajny, jak sobie to wyobrażał? Cały ten konkurs przestawał go już bawić, jego wyobrażenia o zwycięstwie rozpryskiwały się w powietrzu jak bańki mydlane. A już przygotował sobie mowę, widział siebie ze łzami w oczach dziękującego za to nadzwyczajne wyróżnienie. Życie bywa czasami bardzo niesprawiedliwe…

Kto został najdziwniejszym? Tego Wam nie zdradzę, ale wspomnę, że rywalizacja była zacięta. Każdy w końcu chce być najdziwniejszym, prawda? 🙂 Ta przewrotna książka powinna być szkolną lekturą, bo do tematu: „bycie innym”, podchodzi w niesamowicie świeży i lekki sposób. Po jej przeczytaniu każdy chce być inny, oryginalny, niepowtarzalny i zaczyna doceniać te cechy u innych ludzi.

Lotta Olsson ma niesamowite poczucie humoru. Orzesznica, która wprowadza do lasu nowoczesność ( pajęcza sieć) i z dumą oznajmia, że jest „onlajn” i  mrówkojad, wielki filozof z nosem Cyrano de Bergeraca, rozśmieszają czytelnika na każdej stronie. Nie brak tu także szczypty czarnego humoru np. list jętki żyjącej tylko jeden dzień…tutaj się śmiałam trochę w ukryciu, z powodu wyrzutów sumienia:))

Jak widać na wyżej załączonym obrazku, ilustracje Marii Nilsson Thore są świetne i zawsze poprawiają humor, szczególnie dość poważna mordka mrówkojada rozbawia w każdej sytuacji. Szata graficzna od pierwszej do ostatniej strony jest wyjątkowa, jedno spojrzenie na okładkę i tę książkę chce się mieć!

Na szczęście mrówkojad i orzesznica, powrócą z kolejnymi tytułami, które są równie wciągające, znajdziecie je być może wkrótce na tej stronie.

Dziwny jest ten świat? No i bardzo dobrze, im dziwniej, tym lepiej. Niech każdy będzie dziwny, a nawet najdziwniejszy!

 

koszyk_blog

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *