„Cześć, wilki!”, Dorota Kasjanowicz

cześć wilki

Filip ma jedenaście lat i mieszka na ponurym osiedlu Cztery Wiatry, na którym wieje przede wszystkim samotnością. Chłopiec nie ma zbyt wielu kolegów, a ci nieliczni są jeszcze na wakacjach. Jego rodzice są wiecznie zapracowani i zestresowani, ich zdaniem, syn powinien zająć się sobą i nie zakłócać ich przepełnionego obowiązkami dnia. Są jednak stworzenia, które przejawiają zainteresowanie Filipem, wyzierając z
każdej dziury i każdego snu. Cześć, wilki! To także o was jest ta historia!  

Kiedy jest się bardzo samotnym, wyobraźnia lubi płatać nam figle. Wypełnia ona przestrzeń, która przeznaczona jest na śmiech i zabawę, spotkania z przyjaciółmi i poufne rozmowy. Świat Filipa pełen jest fantazji i tajemniczych istot, które pomimo ostrych zębów i błyszczących oczu, nie napawają go lękiem. Wie, że są tu dla niego, aby dotrzymać mu towarzystwa. Chciałby komuś o nich opowiedzieć, ale nie jest pewny, czy to dobry pomysł. Jedyną osobą, która miałaby zrozumienie jest ciocia Agnieszka, mieszkająca na drugim krańcu miasta. Jej stara willa staje się dla chłopca celem codziennych, rowerowych wycieczek. Ciotka jest pisarką, ale nigdy nie daje Filipowi odczuć, że jej przeszkadza, zawsze jest mile widzianym gościem, a pies Bodek wprost szaleje za jego towarzystwem.

W starym domu panuje spokój i atmosfera kreatywności. Tutaj się tworzy i bujna wyobraźnia jest niezwykle oczekiwana. Ciocia Agnieszka traktuje Filipa z serdecznością, pyta go o zdanie i traktuje jak dorosłego. Wyczuwa jego nastroje, ale nigdy nie wypytuje o bolesne dla niego sprawy. Namawia go jednak, aby zaczął pisać, dobrze wiedząc, że w ten sposób może dać ujście własnym emocjom. Filip początkowo nie jest zachwycony tym pomysłem, nie widzi u siebie dostatecznych umiejętności i talentów, ale z czasem codzienne siadanie do komputera staje się jego ulubionym rytuałem. Każdego dnia  rodzi się nowy kawałek opowieści, czasami zacierają się różnice pomiędzy fantazją i rzeczywistością, twory wyobraźni przenikają do realnego świata, a prawdziwy świat zakrada się do wymyślonej historii.

Dorota Kasjanowicz napisała książkę pełną refleksji, trochę melancholijną i „mglistą”, ale również na swój sposób pełną uroku. Wyobraźnia jest tutaj głównym bohaterem, staje się najlepszym kompanem w chwilach, które nie przynoszą zbyt wiele radości. „Prawdziwi ludzie” zdają się kroczyć w ciemnościach, nie wiedząc co jest w życiu najistotniejsze, a fantazja wkracza w ich życie, aby wskazać im drogę. Czytając, ma się niemiłe wrażenie, że to dorośli ludzie mają czasami ostre kły i nastroszoną sierść, przy nich tytułowe wilki są puszystymi towarzyszami zabaw, nawet jeśli wyglądają groźnie.

Jeśli zrobi się Wam kiedyś smutno, to nie wahajcie się udać do krainy Dalej i Dalej, a jeśli coś poruszy się za drzewami, to powiedzcie po prostu: „Cześć, wilki!” Fantazja otwiera wiele drzwi i czasami warto z niej skorzystać.

koszyk_blog

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *