Basia i wyprawa do lasu, Zofia Stanecka

basia i wyprawa do lasu

Kiedy jedzie się na wyprawę do lasu, trzeba wcześnie wstać. Dzieci nie miały z tym problemu, tylko tata zagrzebał się jeszcze głębiej pod kołdrę, gdy mama usiłowała go obudzić. Poprzedniego wieczoru snuł plany i szykował się na wyprawę, jakby to miała być podróż nad Amazonkę. Przygotowania są w końcu najważniejsze! Mama musiała prowadzić samochód, bo nieprzytomny tata całą drogę drzemał nad kubkiem z kawą. Kiedy dotarli na miejsce, Basia i Janek natychmiast rozpoczęli nasłuchiwanie i tropienie, w końcu nie wiadomo kogo się spotka między drzewami! Może niedźwiedzia albo wilka?

DSC_0820

Jak na razie ujrzały dzięcioła, którego stukot roznosił się po całym lesie. Tata wyjął z plecaka atlas grzybów i pokazał dzieciom, jak wyglądają grzyby, których mają szukać. Wypatrywanie brązowych kapeluszy okazało się nader męczącym zajęciem. Pod nogami znajdowali tylko szyszki i patyki, aż nagle Basia zobaczyła coś brązowego i krzyknęła, że ma grzyba! Janek wybuchnął śmiechem, bo znalezisko okazało się…sarnimi bobkami. Rozczarowanie było ogromne, a dziewczynka zupełnie straciła ochotę na grzybobranie.

DSC_0821

Najbardziej zadowolone wydawały się być komary, które bardzo sumiennie pokąsały Janka. Ponieważ wszyscy zgłodnieli, rodzina zrobiła sobie piknik, a potem wszyscy udali się do leśniczówki, w której mieli przenocować.

DSC_0822

A następnego, dnia tata zerwał się bez problemu o świcie i poszedł samotnie na „grzybową” wyprawę, mama z Frankiem zostali dłużej w łóżku, a Basię i Janka zabrał leśniczy, który pomógł dzieciom wdrapać się na drewnianą platformę i razem z nimi obserwował stadko saren. Wyprawa do lasu okazała się jednak wyjątkowo interesująca, pomimo komarów i sarnich bobków.

DSC_0823

Jak widać, Zofii Staneckiej nie brakuje pomysłów, tym razem Basia, jej rodzice i rodzeństwo wyjeżdżają na leśną wycieczkę. Przeżywają mniejsze i większe przygody, jak to w lesie, gdzie dzieje się mnóstwo interesujących rzeczy. Autorka opisuje „zwyczajne” zdarzenia, pokazując małym czytelnikom, jak mogą poradzić sobie w różnych sytuacjach. Poznawanie świata z Basią naprawdę sprawia frajdę, także dzięki zabawnym ilustracjom Marianny Oklejak.

Basia i wyprawa do lasu? Świetna lektura na wyprawę do lasu:) Polecam!

koszyk_blog

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *