Basia i remont, Zofia Stanecka

basia i remont

Kran w łazience kapie, odpadła klamka w drzwiach do salonu, kontakt w kuchni jest już tylko atrapą, a woda w toalecie spływa cieniutkim strumyczkiem. Mogłabym podpisać się pod tą listą usterek, ale w tym przypadku chodzi o mieszkanie Basi i jej rodziny. Zawisło właśnie nad nimi złowróżbne słowo…REMONT. Ma być piękniej i czyściej, ale droga do tego prowadzi przez brud, bałagan i wyprowadzkę do babci. Cóż, trzeba jednak podjąć się tego wyzwania, Basia już widzi oczami wyobraźni nowy, piękniejszy pokój…

DSC_1207

Tata trochę bronił się przed tą rewolucją, ale wypływającą spod wanny woda jest ostatecznym przypieczętowaniem decyzji. W tym domu po prostu nie da się żyć! Basia wierzy, że Tata potrafi wszystko, ale tym razem zostają wezwani fachowcy. Jednak zanim się zjawią, trzeba zabezpieczyć książki i spakować najpotrzebniejsze rzeczy, aby przetrwać czas remontu u babci.

DSC_1208

Puk, puk…Basia biegnie do drzwi, jest bardzo ciekawa, jak wygląda „złota rączka”. Ku jej rozczarowaniu, żaden członek brygady remontowej nie ma złotych rąk. Jeden z nich jest olbrzymem w szarym kombinezonie i siatkowym podkoszulku, drugi jest drobny i ma rudy wąsik. Ochoczo zabierają się do działania, zrobią „remoncik jak ta lala”.

Potem czeka najlepsza atrakcja: Basia i Janek jadą z Mamą do marketu budowlanego. Czegóż tam nie ma: wanny, prysznice, umywalki, farby, kleje, narzędzia! Dzieci zwiedzają fascynujący sklep, a Mama wybiera farby i tapety i jest coraz bardziej nerwowa, szczególnie po odejściu od kasy. Dziwne, w końcu to ona tak chciała tego remontu!

DSC_1209

Remontu, który jakoś niezwykle się przeciągał. Basia chciała już wrócić do domu i zamieszkać we własnym pokoju, nawet tym zabałaganionym, z rysunkiem żółwia na ścianie. Jednak rury nie chciały współpracować, klamek nie dowieziono na czas, a nowe kontakty nie funkcjonowały jak należy. O zgrozo! O remoncie!

DSC_1210

Kilka tygodni później, rodzina w końcu mogła wrócić do domu, a Basia mogła usnąć we własnym łóżeczku. Tata naprawił nawet pozytywkę od Dziadka Henryka. Wiadomo, że Tata potrafi wszystko! Oprócz naprawiania rur.

Kolejna część przygód Basi przykryje nas nieco pyłem i farbą:) Czy nie należałoby do tego tomiku dołączyć ubranie ochronne? To oczywiście żart, Barbara Stanecka pokazuje w swojej serii sytuacje, które odgrywają się w każdym domu, a remontu nie da się uniknąć. Dla dzieci jest to sytuacja, która niesie ze sobą zarówno ciekawe przeżycia, takie jak np. wizyta w sklepie budowlanym, jak i tęsknotę za swoim pokojem, czy uporządkowanym dniem. Dzieci świetnie znoszą wszelkie niewygody, ale i one z ulgą kładą się spać, znowu w swoim własnym łóżeczku.
Basia i remont” nauczy je, że brudny i chaotyczny remont przyniesie ład i piękne, czyste ściany, a „złote rączki” nie mają złotych dłoni, raczej duże i spracowane.

koszyk_blog

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *