Apollo 11. O pierwszej podróży na księżyc. Seria: Czytam sobie

apollo 11 okładka

To był taki mały krok, a jednak taki wielki…20 lipca 1969 roku o godzinie 20.17, w miejscu nazwanym Morzem Spokoju, po raz pierwszy stanęła ludzka stopa. Srebrny Glob został zdobyty! Astronauci wbili w powierzchnię Księżyca amerykańską flagę i tablicę z napisem: „W tym miejscu ludzie z planety Ziemia, po raz pierwszy postawili stopę na Księżycu. Lipiec 1969. Przybywamy w pokoju w imieniu całej ludzkości”.

To brzmi naprawdę dumnie i mam nadzieję, że już nieraz czcigodni mieszkańcy innych planet mieli okazję zapoznawać się z tym tekstem. Może dziwili się, jakie małe mamy stopy i że tylko dwie:) Ta opowieść za każdym razem przyprawia mnie o dreszcze, przede wszystkim dlatego, że było to już tak dawno temu, w czasach, kiedy nie było komórek i laptopów, nawet kolorowych telewizorów! W tych „zamierzchłych”  czasach ludzie wędrowali po księżycu, czy możecie w to uwierzyć?

Załoga składała się z trzech astronautów, ale księżycowy spacer mogło odbyć tylko dwóch z nich: Neil Amstrong i Buzz Aldrin. W tym czasie Michael Collins krążył po orbicie i robił bezcenne zdjęcia, z których później można było stworzyć mapę Księżyca. Neil Amstrong, jako dowódca wyprawy, miał pierwszeństwo, to on jako pierwszy wyszedł z lądownika i tym samym jego nazwisko już na zawsze zapisało się w historii. Potem astronauci zabrali się do pracy. Aby nie zapomnieli o żadnym zadaniu, na ich rękawicach zapisano wszystko, punkt po punkcie. Mieli oni m.in dostarczyć na Ziemię dużą ilość skał księżycowych i wykonać fotograficzną dokumentację. Na srebrnym Globie przebywali 21 godzin i 36 minut, niezbyt dużo w porównaniu do czasu podróży ( 4 dni w jedną stronę). Wszystko przebiegło bardzo sprawnie i cała załoga bezpiecznie wróciła do domu, a na powierzchni Księżyca ciągle jeszcze widnieją ślady ludzkich stóp.

apollo 11

Uważam, że jest to jedna z najpiękniejszych historii z dziejów ludzkości. Ewa Nowak opisała ją w jednej z książek serii: „Czytam sobie” wydawnictwa Egmont. Autorce w bardzo zgrabny sposób udało się stworzyć przystępny dla dzieci i bardzo ciekawy tekst, a jednocześnie zawrzeć w nim wszystkie najważniejsze fakty. W tej niewielkiej książeczce jest naprawdę cały opis wyprawy,  nawet tabelka z danymi misji. Na końcu znajduje się słowniczek z objaśnieniem trudniejszych wyrazów.

Egmont także wykonał bardzo mądry krok, może nie dla całej ludzkości, ale z pewnością dla początkujących czytelników. Nie wszystkie dzieci lubią bowiem fantazyjne, fikcyjne historie, niektóre z nich, fascynują pozycje popularnonaukowe. Dla tych małych czytelników, Apollo 11 będzie prawdziwą ucztą. Świetny pomysł, w różnorodności siła!

Dzisiaj wieczorem Księżyc wygląda wyjątkowo zachęcająco, chciałoby się natychmiast wsiąść do jakiegoś pojazdu, wielkości Pałacu Kultury i udać się na jego spotkanie. Niestety, w naszych nowoczesnych czasach, nikt już nie spaceruje po jego powierzchni. Czy Księżyc zapomniał już o ciekawskich istotach w obszernych kombinezonach? Wątpię, raczej zastanawia się, kiedy pojawią się kolejne chorągiewki i tablice od tych, którzy „przybywają w pokoju”…

 

koszyk_blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *