8+2 i ciężarówka, Anne-Cath. Vestly

8+2 i ciężarówka

To chyba największa książkowa rodzina jaką znam i z pewnością jedna z najmilszych. Ośmioro dzieci, których imiona rozpoczynają się na M, rodzice i babcia przyjeżdżająca do nich z domu spokojnej starości, mieszkają w jednopokojowym mieszkaniu czynszowej kamienicy.Jak można sobie wyobrazić jest bardzo ciasno i materac dla babci z braku miejsca rozkładany jest na kuchennym blacie, ale nikt nie czuje się z tego powodu pokrzywdzony, w tym maleńkim gniazdku mieści się bowiem nieskończenie wiele miłości i dobrego humoru. Prawdziwy plaster na duszę:)

I to taki kolorowy plasterek, który przegoni najgorszą nudę. Maren, Martin Marta, Mads, Mona, Milly, Mina i Morciszek wiodą pomimo skromnej sytuacji finansowej, niezwykle radosne życie. Rodzice starają się, aby dzieci nie odczuwały żadnych deficytów, nikogo nie dziwi więc, że potrafią wyprawić urodzinowe party w ich małym mieszkaniu i zabrać dzieci na wakacje nad morze, nawet jeśli „hotelem” będzie rodzinna ciężarówka.

Czasami zdarza się coś nieoczekiwanego, jak np. kradzież głównej „żywicielki rodziny” czyli samochodu. Wszyscy wyruszają natychmiast na poszukiwania i ciężarówka powraca do rodziny razem z jej złodziejem, który staje się najlepszym przyjacielem i świetnym kandydatem na męża dla sąsiadki. Moją ulubioną postacią jest babcia, której zawdzięczam najgłośniejsze wybuchy śmiechu:) Ta urocza pani, pomimo lekkiego rozkojarzenia i podeszłego wieku, ma marzenia, które musi urzeczywistnić…tutaj polecam historię miksera:))

Anne-Cath. Vestly napisała tę książkę prostym i przystępnym językiem, a jednocześnie sprawiła, że rodzice mają przy wspólnym czytaniu nie mniej przyjemności niż dzieci. Mądrą książkę zawsze przyjemniej się czyta, jeśli jeszcze można śmiać się w głos i przemycić dziecku kilka życiowych prawd, to już wyjątkowa gratka! Nauczyć się tu można bardzo wiele: pomocy innym, szacunku do każdego człowieka, obowiązkowości i tego, że nawet najskromniejsze warunki życiowe nie zwalniają od wielu rzeczy np. czystości, porządku i…dobrej zabawy:)

Pomimo wielkiego ciepła i niewątpliwie pozytywnego przesłania tej lektury, brak tu jednocześnie patosu i moralizowania. Czytelnik może obserwować i samodzielnie wyciągać wnioski. Szkoda tylko, że ostatni rozdział tak szybko się zbliża, a potem…żal. Na szczęście, jest jeszcze jedna przetłumaczona część tego cyklu, która została właściwie wydana jako pierwsza. Wydawnictwo Dwie Siostry stanęło w pełni na wysokości zadania i wreszcie mamy także „…ciężarówkę” z piękną szatą graficzną i ilustracjami Marianny Oklejak. W sam raz na wakacje! Polecam bardzo, bardzo gorąco! 8+2 i ciężarówka…tego lata będzie się działo!

ciężarówka

koszyk_blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *