Najlepsze książki: „Idę do szkoły, idę do przedszkola!”

hurra idę   gotowi do szkoły

I wreszcie nadchodzi ten dzień, drzwi szkół i przedszkoli otwierają się dla nowych przybyszy. Radość łączy się z wielką tremą i niepewnością, czasami w oczach ( nie tylko dziecięcych:) zakręci się łza, a tęsknota za rodzicami walczy z zadowoleniem, że jest się już taaakim dużym i samodzielnym. I w tym roku wybraliśmy najlepsze książki dla  dzieci, które wkraczają w nowy okres swojego życia. Niech te lektury będą dla Was wsparciem i dodatkową porcją radości. Trzymamy kciuki!

Dla uczniów:

1. Mała szkoła. Dziennik lekcyjny, wydawnictwo Papilon
Zanim zasiądzie się w szkolnej ławce, warto pobawić się w szkołę i to koniecznie z „Dziennikiem”!
http://ksiegarnialuna.com/mala-szkola-dziennik-lekcyjny-p-978.html

2. Hurra, idę do szkoły, wydawnictwo Debit
Historyjki opowiadające o szkolnym „debiucie” i wszystkim co powinien wiedzieć dzielny pierwszoklasista.
http://ksiegarnialuna.com/hurra-ide-do-szkoly-historyjki-na-poczatek-szkoly-p-3401.html

3. Mały Koko Smoko idzie do szkoły, wydawnictwo Prószyński Media
Smoki także chodzą do szkoły, mały Kokos nie może się wprost doczekać. Urocze szkolno – smocze przygody.
http://ksiegarnialuna.com/maly-koko-smoko-idzie-do-szkoly-p-3760.html

Czytaj dalej

Kopciuszek, Charles Perrault, Roberto Innocenti

kopciuszek

Kiedy słyszymy historię biednej dziewczyny i bogatego młodzieńca, których połączyła dozgonna miłość, natychmiast kojarzymy ją z historią Kopciuszka. Historia Charles’a Perrault zainspirowała wielu współczesnych twórców i wciąż pobudza wyobraźnię, wywołuje uśmiech na dziewczęcym licu i przenosi nas do świata, w którym wszystko jest możliwe. Ale nawet pan Perrault otworzyłby szeroko oczy ze zdziwienia, na widok swojego dzieła ilustrowanego przez Roberto Innocentiego… Czytaj dalej

Legenda o Sally Jones, Jakob Wegelius

legenda o Sally Jones

Dramatyczne, fascynujące, romantyczne, takie było życie Sally Jones. Jestem przekonana, że niesamowita atmosfera tej książki wciągnie każdego, niezależnie od wieku. Czytając, chciałoby się śpiewać stare marynarskie piosenki, poczuć zapach morza i kołysanie fal. Ostrzegam jednak, że to lektura dla twardzieli, którzy nie boją się wyzwań i niebezpieczeństw. Taka właśnie była tytułowa Sally Jones: odważna, wierna i przepełniona nadzieją.  Czytaj dalej