„Złość i smok Lubomił” i inne bajki z serii GWP

złość i smok

Ale jestem zła, taka zła! Jestem wzburzona na myśl, że kiedyś nikt nie wpadłby na pomysł, pisania książek o emocjach dla dzieci. Obawiam się, że zanim Daniel Goleman nie napisał „Inteligencji emocjonalnej”, emocje po prostu nie istniały, a po świecie przechadzały się większe i mniejsze roboty, oceniane według ich IQ i zasobu wiedzy. Potem okazało się, że wewnątrz każdego z nich tkwią rozmaite uczucia: strach, smutek, radość i poczucie szczęścia. To one popychają ludzi do przodu, to one czasami ich blokują. Nie ma wątpliwości, że umiejętność radzenia sobie z nimi jest jedną z najważniejszych nauk, jakie powinniśmy przekazać naszym dzieciom. To od tego zależy jakość ich dorosłego życia, zdrowia, relacji międzyludzkich.

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne wydało całą serię, której bohaterami są: złość, zazdrość, radość, strach, smutek i wstyd. Utrzymane w bajkowej konwencji, pełne niezwykłych stworzeń, tajemniczych krain i sympatycznych dzieciaków książeczki, mieszczą w sobie całą masę odczuć, mniej i bardziej przyjemnych. Czytaj dalej

„Parauszek i przyjaciele”, Julia Śniarowska

parauszek

Wygląda grzecznie i pewnie nie ma pojęcia o najnowszej zajęczej modzie. Mieszka w Naszym Lesie, otoczony nie mniej poczciwymi przyjaciółmi. Nie ma w sobie nic z superbohatera, lub choćby z postaci z nowoczesnych kreskówek. Ma wielkie marzenia, ogromne serce i niezłe maniery. Jeżeli czegoś pragnie, to potrafi poświęcić dla swego życzenia nawet ukochaną hulajnogę. Jest sympatyczny, życzliwy, pomysłowy. Moi drodzy, oto Parauszek!!!

Czytaj dalej

„Wigilia Mamy Mu i Pana Wrony”, J.Wieslander, S.Nordqvist

Wigilia Mamy Mu i Pana Wrony

Świąteczna historia z dwójką, uwielbianych na świecie, bohaterów. Marudny, gderający Pan Wrona i szalona, pełna radości życia, Mama Mu. Zetknięcie tych dwóch, tak różnych osobowości, jest dla mnie mieszanką idealną. A nawet, tak między nami, chyba nawet preferuję Pana Wronę, choć sympatii do Mamy Mu mam w sobie wiele. Ale potrzeba nam takiego gderającego pesymisty, żeby krówka na jego tle była jeszcze bardziej pozytywnie zakręcona.
Czytaj dalej

„Ale patent! Księga niewiarygodnych wynalazków”

ale patent

Gdyby Leonardo da Vinci miał więcej czasu i kilku majętnych sponsorów, to być może nie powstałaby Mona Lisa, ale wielki geniusz mógłby pochwalić się jakimś epokowym odkryciem. Jego pomysły znacznie wyprzedzały swój czas i większość z nich nie nadawała się do realizacji, ale Leonardo wierzył w potęgę swojego umysłu i nie stawiał sobie ograniczeń. Pięćset lat temu zaprojektował: samochód, helikopter, lotnię, spadochron, windę…Cóż, jego wyobraźnia błądziła już w dalekiej przyszłości i pewnie widziała rzeczy niedostępne dla innych.
Tak to już bywa z szalonymi wynalazcami, których na stronach tej książki będą całe tłumy. Zadziwiający Nicola Tesla, który opatentował 125 wynalazków, Tytus Liwiusz Boratyni ze swoim „Mechanicznym Smokiem”, Bartolomeu de Gusmao z przepiękną „Passarolą”, Wiliam Brunton i „Krocząca Lokomotywa” i wielu, wielu innych wizjonerów, przekraczali granice niemożliwego i popychali świat do przodu. Czytaj dalej